Jak radzić sobie z samotnością? 6 rzeczy, które możesz zrobić, gdy czujesz się samotny_a

Możesz mieć znajomych, pracę, studia, rodzinę, setki obserwujących w social mediach i nadal czuć się samotnie.
Samotność coraz częściej nie jest problemem kojarzonym wyłącznie z osobami starszymi. Badania pokazują, że szczególnie mocno dotyka młodych dorosłych. Według danych CBOS z 2024 roku bardzo często lub zawsze samotność odczuwa 8% dorosłych Polaków, a w grupie 18-34 lata odsetek ten sięga około 12-13%. Wśród uczniów i studentów jest jeszcze wyższy.
Pandemia dodatkowo zaburzyła naturalny moment wchodzenia w dorosłość. Dla części osób studia, pierwsza praca, wyprowadzka z domu czy budowanie nowych relacji przypadły na czas izolacji. Relacje, które normalnie powstawałyby „przy okazji”, po prostu nie miały kiedy się wydarzyć.
Samotność nie musi oznaczać, że jesteś „nieśmiały”, „dziwny” albo że coś robisz źle. Może być sygnałem, że potrzebujesz więcej bliskości, kontaktu i poczucia przynależności.
6 rzeczy, które możesz zrobić, kiedy czujesz się samotnie
1. Nazwij, czego właściwie Ci brakuje
„Jestem samotny_a” może oznaczać bardzo różne rzeczy.
Może brakuje Ci jednej bliskiej osoby? Rozmów, w których możesz być naprawdę sobą? Grupy, do której czujesz, że należysz? Dotyku, wspólnego spędzania czasu, a może po prostu poczucia, że ktoś na Ciebie czeka?
Im dokładniej nazwiesz swoją potrzebę, tym łatwiej będzie zacząć jej szukać.
2. Nie czekaj, aż relacja wydarzy się sama
W dorosłości coraz mniej rzeczy dzieje się „przy okazji”.
Warto więc czasem zrobić pierwszy krok: napisać do znajomej osoby, zaproponować kawę, zapisać się na zajęcia, wrócić do dawnego hobby albo regularnie pojawiać się w miejscu, w którym można spotkać tych samych ludzi.
Nie każda rozmowa zamieni się w przyjaźń. I nie musi.
Bliskość potrzebuje czasu, powtarzalności i wielu małych kontaktów.
3. Wypróbuj zasadę 7 minut
Poznawanie nowych ludzi może być stresujące. Czasem zanim jeszcze zaczniemy rozmowę, w głowie pojawia się mnóstwo myśli:
„O czym będę mówić?”„A jeśli ta osoba mnie nie polubi?”„Będzie niezręcznie.”„Nie mam nic ciekawego do powiedzenia.”
Spróbuj wtedy dać sobie tylko siedem minut.
Nie zakładaj, że musisz od razu znaleźć przyjaciela. Nie musisz zrobić świetnego pierwszego wrażenia. Nie musisz być szczególnie interesujący_a.
Twoim zadaniem jest po prostu zostać w rozmowie przez siedem minut.
Zadaj kilka pytań. Posłuchaj. Powiedz coś o sobie. Zainteresuj się drugą osobą.
Po siedmiu minutach możesz zdecydować, czy chcesz rozmawiać dalej.
To niewielkie przesunięcie celu: nie „muszę kogoś poznać”, tylko „dam tej rozmowie siedem minut”. Czasem właśnie tyle wystarczy, żeby minęło pierwsze napięcie i pojawiła się prawdziwa ciekawość drugiego człowieka.
4. Zamień kontakt online na choć jeden kontakt offline
Internet może dawać poczucie kontaktu i przynależności, ale nie zawsze zastępuje bezpośrednią relację.
Jeśli większość Twoich kontaktów odbywa się przez ekran, spróbuj znaleźć choć jedną okazję w tygodniu do spotkania twarzą w twarz.
Nie musi to być wielkie wydarzenie.
Spacer. Kawa. Wspólne gotowanie. Zajęcia. Rozmowa bez telefonu na stole.
5. Spójrz w lustro - pozwól sobie powiedzieć: „Jest mi samotnie”
Szczególnie młodzi mężczyźni mogą mieć trudność z przyznaniem się do samotności. Kulturowy obraz mężczyzny jako silnego, samodzielnego i odpornego sprawia, że czasem łatwiej powiedzieć:
„Mam dużo pracy”
niż:
„Brakuje mi ludzi.”
Tymczasem powiedzenie tego na głos nie jest oznaką słabości.
Może być początkiem relacji.
Czasami warto zacząć od jednej osoby i prostego zdania:„Ostatnio trochę brakuje mi kontaktu z ludźmi. Może spotkamy się na kawę?”
6. Poszukaj miejsca, w którym można być naprawdę z innymi
Czasem nie potrzebujemy kolejnej aplikacji, kolejnych obserwujących ani kolejnej rozmowy na komunikatorze.
Potrzebujemy przestrzeni, w której można regularnie spotykać innych ludzi i stopniowo budować z nimi relację, bez konieczności udawania, że wszystko jest w porządku.
Taką przestrzenią może być grupa, zajęcia, wolontariat, klub, sport, wspólne hobby czy grupa terapeutyczno-rozwojowa.
Nie chodzi tylko o to, żeby „mieć więcej znajomych”.
Chodzi o doświadczenie: jestem tutaj, inni mnie widzą, mogę być sobą i mam swoje miejsce wśród ludzi.




Komentarze